Tagi: Pieszo, Strona główna
Miejscowości: Kamienna Góra
Województwa: dolnośląskie
Krainy: Brama Lubawska
Mapa
Wstęp
Dlaczego wybrałem Kamienną Górę? Bo znalazłem tani hotel i chciałem zobaczyć jak ta miejscowość wygląda wieczorem.
Alternatywą noclegową był Boguszów-Gorce jednak tam trudno było mi zaplanować odpowiednią trasę.
Szczegóły
W Kamiennej Górze już kiedyś byłem. Nie pamiętam kiedy to było ale to był chyba weekend. Ruch był wtedy stosunkowo mały i była to na tyle krótka wizyta, że nie zapamiętałem wiele.
Teraz były godziny szczytu i ruch był dość duży. Mam subiektywne wrażenie, że małe i średnie miejscowości zaczynają coraz bardziej cierpieć z powodu naszego społecznego uzależnienia od samochodów.
Dotarłem do hotelu, zostawiłem plecak i ruszyłem coś zjeść do centrum. Po chwili wybrałem restaurację (knajpę) ukraińską bo miałem ochotę na barszcz. Niestety ceny były stosunkowo wysokie jak na jakość miejsca ale chyba wszystko staje się coraz droższe.
Ruszyłem po obiedzie do centrum. Chciałem zobaczyć rynek i jego okolice. Spodobał mi się klimat, spójność budynków. Inni by określili tym, że brakuje pieniędzy aby odświeżyć elewacje.
Godziny szczytu trwały dość krótko i stopniowo coraz mniej osób chodziło po ulicach. Ruch samochodów również był mniejszy. Chociaż może przyczyną tego ostatniego jest pewne "odgrodzenie" centrum od ważniejszych dróg.
Poszedłem do sklepu po coś słodkiego na wieczór i następny dzień a następnie wróciłem do hotelu.
Siedziałem na łóżku i sprawdzałem na komórce opcje na jutro. Powoli robiło się ciemno na zewnątrz i zaczął padać deszcz.
Zawsze lubię miasto podczas i po deszczu. Ulice bardziej odbijają światła i staje się takie bardziej barwne, jaśniejsze. Zwłaszcza droga brukowa wygląda wtedy atrakcyjnie.
Ruszyłem bezpośrednio do centrum. Moja trasa była bardzo podobna do tej "obiadowej" ale właśnie bez odbicia na obiad. Chciałem dostać się na rynek i tam zrobić kilka zdjęć.
Padał średnio delikatny deszcz. Ja miałem kurtkę membranową która powinna chronić mnie od wody ale to nie jest idealne rozwiązanie. Gdy pada mocno woda przesiąka przy krawędziach.
Wracając zauważyłem klimatyczną kawiarnię do której wstąpiłem na chwilę.
Wróciłem i dalej analizowałem potencjalne opcje na następny dzień. Wydaje mi się, że więcej czasu poświęciłem na sprawdzanie map niż samo chodzenie tego dnia. Po prostu trudno było to wszystko dobrze zaplanować.
Powiązane wpisy
Wpis ukończono dnia 2026-01-27, czyli 96 dni później.