Tagi: Pieszo, Strona główna
Miejscowości: Marciszów, Kamienna Góra
Województwa: dolnośląskie
Krainy: Rudawy Janowickie, Góry Wałbrzyskie, Brama Lubawska
Mapa
Wstęp
Udało mi się ponownie ruszyć w góry jesienią. Rok temu byłem w okolicy Świdnicy i z tamtego wyjazdu byłem zadowolony tak różnie.
Czy teraz jestem zadowolony z wyjazdu? Również częściowo. Doszedłem do wniosku, że najlepiej byłoby pojechać wieczorem do Jeleniej Góry i tam zostawić swój plecak. Dlaczego? To będzie na dole tego wpisu.
Szczegóły
Jak zwykle wybrałem pociąg Kamieńczyk gdyż jest to stosunkowo tani i szybki pociąg. Jest w nim wagon restauracyjne z przystępnym śniadaniem dlatego nie brałem dużo jedzenia ze sobą.
Wsiadłem do pociągu i idąc przez wagony zauważyłem, że wagonu restauracyjnego jednak nie ma. Okazało się, że akurat dzisiaj mam pecha. Miałem ilość wystarczającą na podróż ale nie na późniejszy spacer.
Wysiadłem w Marciszowie i pierwszym celem był sklep spożywczy.
Wiał wiatr. Niby powinienem był być tego świadom ale nawet patrząc na konkretne dane człowiek się łudzi, że będzie trochę inaczej. I tak wiejące od kilku dni wiatry wywiały część żółtych liści z drzew.
Dopiero gdy czegoś brakuje wtedy zauważamy jak to jest istotne. I tak tego dnia drzewa były trochę zbyt gołe, za mało "jesienne", a sama jesień była trochę "zbyt późna".
Miałem konkretną trasę zaplanowaną na dzisiaj. Chciałem przejść przez Przełęcz Rędzińską, gdzie byłem już w 2018 oraz w 2019.
Czy przyjść tutaj ponownie to była dobra decyzja? Te pytanie zawsze sobie zadaję na etapie planowania i tak samo zadaję sobie ponownie gdy już faktycznie jestem w tym terenie. Prawie zawsze na początku wycieczki odpowiadam sobie "nie wiem".
Pierwsza połowa trasy to było podejście podczas którego próbowałem zrobić jak najwięcej zdjęć jesiennych gór i pagórków. I miejsc naprawdę ładnych było niewiele.
Gdy byłem już prawie w najwyższym punkcie zaplanowanej trasy zobaczyłem, że jest alternatywna dalsza droga. Nie musiałbym podchodzić dodatkowe 70m aby zaliczyć punkt, który nie ma dla mnie dużego znaczenia. Może tam byłby lepszy widok na Marciszów ale nie tego oczekiwałem.
Wybrałem spacer przez las myśląc, że pojawi się kilk okazji do kolejnych jesiennych zdjęć. Trafiłem na pola gdzie wypasane są zwierzęta. Miałem też bardzo ładny widok na Rędziny.
Wydawało mi się, że wiatr zaczął wiać mocniej. Założyłem kaptur i schodziłem do centrum wsi. Dosyć szybko dotarłem do przystanku autobusowego z którego, za kilkanaście minut, odjeżdża autobus do Kamiennej Góry.
Tylko wracać już teraz? Poczułbym się jakbym przegrał coś oraz nie wykorzystałbym czasu na eksploracje miejscowości, którą 6 lat temu zapamiętałem pozytywnie. A jak jeszcze bardziej wrócę pamięcią do [2012 roku][(/2012/10/09-poludniowe-rudawy-janowickie-oraz-skalnik.html) to jeszcze bardziej ciekawiły mnie te wioski.
Wiele się jednak zmieniło. Pojawiło się sporo nowo budowanych domów które znacząco zmieniały klimat miejscowości. Wieś się rozwijała. Teoretycznie to dobrze ale nie dla moich zdjęć. Ja bym wolał stare domy, ruiny i brak pajęczyn z kablami.
Schodząc w dół zauważyłem dziwną logikę rozkładów. Niektóre przystanki były dostępne podczas jazdy "w górę" a inne "w dół". A później się dowiedziałem, że w związku z remontem drogi niektóre przystanki nie działają.
Najlepszym przykładem był koniec tej wycieczki gdzie dowiedziałem się o przystanku autobusowym obok sklepu. Dwie osoby powiedziały mi, że z tego przystanku odjeżdża autobus. Tylko na samym przystanku w rozkładzie było napisane odwrotnie.
Co powinienem robić? Biec 300m "w górę" na poprzedni przystanek czy czekać tutaj?
Na szczęście podjechał pan, z którym wcześniej rozmawiałem, a który pracował przy remoncie dróg. Rozmawiając z nim dowiedziałem się jak dużo się tutaj zmienia. Powiedział, że połączenie kolejowe do [Kowar][wiki-kowary] będzie reaktywowane. Myślałem, że ta niszowa linia jest skazana na śmierć a tutaj pozytywna informacja.
Dlaczego teraz bym zaplanował wycieczkę inaczej? Starzeję się i noszenie rzeczy w plecaku mnie coraz bardziej męczy. Mając ograniczony czas lepiej iść "na lekko" aby móc się bardziej skupić na terenie, aby lepiej go "doświadczać". I tak właśnie nocleg blisko stacji w Jeleniej Górze to dobra opcja.
Tego dnia miałem nocleg w Kamiennej Górze bo był on tańszy, bo chciałem poznać lepiej miasto. Więc może jednak to nie była taka zła decyzja.
Powiązane wpisy
Wpis ukończono dnia 2026-01-26, czyli 95 dni później.