Przez Jakuszyce i Stóg Izerski

zjazd z 1050 do 600m npm w ciągu 15 minut

Aleksander Kwiatkowski, 2014-06-20 (piątek)

Tagi: Strona główna, Rower, Góry, Najlepsze
Miejscowości: Szklarska Poręba, Świeradów Zdrój
Województwa: Dolnośląskie
Krainy: Karkonosze, Góry Izerskie

Wstęp

Dzień wcześniej już się rozgrzaliśmy, więc teraz wypadałoby zrobić coś większego. Chcieliśmy przejechać przez całe Góry Izerskie

Opis trasy

Szczegóły

Ruszyliśmy w kierunku stacji Szklarska Poręba Górna, ale tym razem jechaliśmy dalej na północ. Skręciliśmy na zachód w Osiedle Podgórze, a następnie jechaliśmy prawie równolegle do szlaku pieszego na Wysoki Kamień. (filmik)

Chatka Górzystów (99.654296875 kB)
Chatka Górzystów
PENTAX K-5, Pentax Limited 15mm f4, 15mm f8.0 1/500 s ISO400

Podjazd był raczej rozłożony na sporą odległość, dlatego nie był ciężki, lecz długi. Wjechaliśmy na wysokość ponad 1000m n.p.m., na takiej jest Kopalnia "Stanisław".

Zjazd z kopalni do schroniska Orle był w miarę bezproblemowy, nie był on zbyt stromy i droga była, z tego co pamiętam, dobra. Niestety zaczęło trochę kropić, co widać na filmiku.

W schronisku Orle zrobiliśmy dłuższą przerwę na jedzenie, oraz myśleliśmy, że przestanie padać. Niestety cały ten dzień był taki "lekko padający".

Ruszyliśmy dalej do Chatki Górzystów, gdzie w praktyce przetestowaliśmy nową politykę serwowania jedzenia - tylko dla korzystających z noclegu. Nie rozumiem tego pomysłu, jednak za wiele nie mam do gadania. Zostaliśmy tylko na jakieś ciepłe picie.

To była druga przerwa tego dnia. Nie przestawało padać, a trasa jest do zrobienia. Ruszyliśmy dalej w stronę Stogu Izerskiego. Pod koniec rowery juz prowadziliśmy, gdyż poruszaliśmy się po szlaku pieszym - kamienie.

Schronisko w okolicy Stogu Izerskiego (105.439453125 kB)
Schronisko w okolicy Stogu Izerskiego
PENTAX K-5, Pentax Limited 15mm f4, 15mm f9.0 1/1000 s ISO400

Tutaj zrobiliśmy trzecią przerwę - najdłuższą, z jedzeniem i suszeniem ubrań. Czekał na nas najciekawszy fragment - zjazd ze Stogu Izerskiego do drogi 358.

Przez około 13 minut zjechaliśmy 400 metrów w dół. Od razu poczułem różnicę temperatur. Sporo musiałem hamować i hamulce też poczułem (zapach). Niestety znowu kamerka była trochę wilgotna przez deszcz i jakość jest, jaka jest.

Teraz najnudniejszy fragment tego dnia, dla kontrasu, dojazd do Zakrętu Śmierci. A za nim był już lekki zjazd do centrum Szklarskiej Poręby.

Jestem zadowolony z tej trasy. Gdyby była lepsza pogoda, gdyby było niebiesko i zielono to byłoby idealnie.


Powiązane wpisy